Krótko i na temat, Redsi nie zawiedli – udostępniony zwiastun Cyberpunk 2077 robi wrażenie i daje nadzieję, na naprawdę miodną produkcję RPG dla pojedynczego gracza.
Nie ma się co rozpisywać, to po prostu trzeba zobaczyć. Zwiastun wprowadzający w świat gry Cyberpunk 2077 to z pewnością jedna z perełek tegorocznego E3.
Night City, Kalifornia. Rok 2077. Świat się rozpada. Megakorporacje kontrolują wszystkie sfery życia z wysokości swoich megalitycznych biurowców. Poniżej, ulicami rządzą naszprycowane gangi, technoszumowiny, i dilerzy nielegalnego braindance’u. Pomiędzy nimi – mieszanina dekadencji, seksu i popkultury na tle okrutnych zbrodni, skrajnego ubóstwa i obietnicy nieosiągalnego American Dream.
Jesteś V, cyberpunkiem. W tętniącym życiem i technologią świecie wzmocnionych cybernetycznie ulicznych wojowników, błyskotliwych netrunnerów i korpohakerów zaczyna się Twoja opowieść.
Dla melomanów – przewijający się w tle motyw muzyczny to kawałek Spoiler wykonywany przez Hypera.
Sam zwiastun cieszy oko, choć ukrywać nie będziemy, że z niecierpliwością czekamy także na pierwszy gameplay, bo tak naprawdę o Cyberpunk 2077 nadal nie wiemy zbyt wiele.
Tytuł wykorzystuje uniwersum popularnej w Stanach serii gier fabularnych Cyberpunk, stworzonej przez Mike’a Pondsmitha. Jest to alternatywna wizja rzeczywistości, która z kolei została zainspirowana klasyką kina SF, czyli Łowcą androidów Ridley’a Scotta.
Produkcja przygotowywana przez ekipę CD Projekt RED ma być klasycznym RPG dla pojedynczego gracza, oferującym wielogodzinną rozgrywkę w otwartym świecie. Dodajmy, że według zapewnień twórców, w Cyberpunk 2077 nie uświadczymy żadnych mikrotransakcji. Za to możemy się spodziewać, podobnie jak trzecim Wiedźminie, rozbudowanych dodatków fabularnych (DLC).
Na chwilę obecną nie znamy daty premiery gry. Jeśli chodzi o platformy docelowe, to produkcja Redsów trafi na komputery PC oraz konsole Xbox One i PS4.
Źródło: Cyberpunk.net

















