100 na 100. Antologia komiksu na stulecie odzyskania niepodległości to wyjątkowa publikacja historyczna, stworzona przy współpracy cenionych rysowników, scenarzystów, historyków i publicystów.
Prawdziwa gratka dla fanów historii obrazkowych wzbogacona walorem edukacyjnym, czyli jak mawia Papcio Chmiel - Bawiąc – uczy, ucząc – bawi. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne z okazji stulecia odzyskania niepodległości przygotowały unikatowy zbiór komiksów, który ma nie tylko przypomnieć wydarzenia sprzed wieku ale również uhonorować ich uczestników.
W pełni świadomi spuścizny pokolenia, które po 123 latach niewoli odzyskało niepodległość, uczciliśmy to wydarzenie w szczególny sposób. Przygotowaliśmy wyjątkową publikację, która uczy, rozwija i… cieszy. Na skrzyżowaniu edukacji, historii i sztuki, spotkaliśmy się z komiksem, który podejmuje wyzwanie połączenia wiedzy i estetyki. I tak narodził się pomysł antologii - Jerzy Garlicki, prezes WSiP.
Na 232 stronach antologii 100 na 100 znajdziemy 17 komiksów historycznych stworzonych przez prawie 30 rysowników i scenarzystów, wśród których znaleźli się m.in. Papcio Chmiel, Bogusław Polch, Zbigniew Kasprzak, Marek Szyszko i Andrzej O. Nowakowski. Ponadto wydawnictwo zawiera również 8 artykułów napisanych przez historyków, pisarzy, językoznawców, badaczy, twórców i krytyków komiksu, będących cennym uzupełnieniem przedstawionych historii. Warto również dodać, że każdy z komiksów poprzedzony jest wstępem historycznym, wprowadzającym czytelnika w ówczesne realia, oraz notkami biograficznymi twórców. Na uwagę zasługuje także oryginalna, niedawno odnaleziona, czcionka Brygada 1918, pochodząca z 1929 roku.
100 na 100. Antologia komiksu na 100-lecie odzyskania niepodległości zostanie wydana w dwóch wersjach – standardowej oraz limitowanej, której nakład wyniesie 1000 numerowanych egzemplarzy kolekcjonerskich. Według zapowiedzi album do sprzedaży trafi już 1 października. My ze swojej strony gorąco polecamy a poniżej, na zachętę, serwujemy szczegółowy spis treści oraz opisy poszczególnych komiksów wchodzących w skład antologii.
Komiksy:
- Henryk Jerzy Chmielewski - Tytus, Romek i A’Tomek obchodzą 100-lecie odzyskania niepodległości Polski z wyobraźni papcia chmiela narysowani
- Marek Szyszko (rys.), Michał Derlacki (scen.) - Pierwsza krew
- Janusz Wyrzykowski (rys.), Paweł Chmielewski (scen.) - Paderewski w Białym Domu
- Artur Chochowski (rys.), Robert Zaręba (scen.) - Upadek zaborców
- Zbigniew Kasprzak (rys.), Tomasz Kołodziejczak (scen.) - Pierwsza lekcja
- Tomasz Niewiadomski (rys.), Maciej Parowski (scen.) - Jeszcze raz w Polsce
- Berenika Kołomycka (rys.), Paweł Niewiadomy (scen.) - Szczypiorniak
- Przemysław Kłosin (rys.), Grzegorz Niewiadomy, Paweł Niewiadomy (scen.) - Rzeczpospolita Zakopiańska
- Jacek Michalski (rys.), Maciej Jasiński (scen.) - Listopadowe dni
- Aleksandra Spanowicz (rys.), Grzegorz Janusz (scen.) - Pociecha duchowa
- Krzysztof Budziejewski (rys.), Witold Tkaczyk (scen.) - Niespokojna podróż mistrza
- Katarzyna Babis - Głos kobiet
- Andrzej Łaski (rys.), Grzegorz Janusz (scen.) - Gra o granice
- Andrzej O. Nowakowski (rys.), Maciej Jasiński (scen.) - W ostatniej chwili
- Bogusław Polch (rys.), Maciej Parowski (scen.), Wojciech Bem (tusz) - Pod Radzymin i z powrotem
- Jacek Przybylski (rys.), Daniel Gizicki (scen.) - Góra Świętej Anny
- Paweł Zych (rys.), Bartosz Sztybor (scen.) - Ostatni skok
Artykuły:
- Jerzy Kochanowski - Wyboista droga do niepodległej
- Jerzy Bralczyk - Komiks
- Jerzy Szyłak - Krótka historia komiksu historycznego
- Adam Rusek - Grześ, Walek i Hanys, czyli jak Galicjanin, Poznaniak i Ślązak dzielnie walczyli o polskie granice
- Witold Tkaczyk - Bawi, uczy, przypomina
- Maciej Parowski - Komihistoresej. sztuka, język, namiętność, edukacja
- Janusz Morbitzer - O innowacji w edukacji w kontekście kultury obrazu i komiksu
- Wojciech Birek - Komiks i edukacja
Pierwsza krew
W obliczu nadchodzącej wojny, 2 sierpnia 1914 r., Piłsudski – za zgodą Austriaków – ogłosił mobilizację podległych sobie formacji paramilitarnych. W ciągu kilku dni w krakowskich Oleandrach zebrało się kilkuset strzelców, ale pierwszymi, którzy przekroczyli granicę austriacko-rosyjską, było siedmiu strzelców z patrolu ułańskiego pod dowództwem Władysława Beliny-Prażmowskiego. Przez granicę przedostali się na furmankach, w cywilnych ubraniach. Po przebraniu się w mundury mieli zaatakować rosyjski posterunek mobilizacyjny w Jędrzejowie oraz zdobyć potrzebne ułanom konie.
Rysunki: Marek Szyszko
Scenariusz: Michał Derlacki
Paderewski w Białym Domu
We wrześniu 1926 r. w Warszawie jednemu z placów na Żoliborzu nadano imię 28 prezydenta Stanów Zjednoczonych – Thomasa Woodrowa Wilsona. Sześć lat później, w 1932 r., w warszawskim parku Skaryszewskim stanął pomnik nieznanego większości Polaków amerykańskiego pułkownika Edwarda House’a. Fundatorem monumentu był niezwykły pianista i były premier Polski Ignacy Jan Paderewski. Co sprawiło, że ci dwaj Amerykanie zostali tak wyróżnieni?
Rysunki: Janusz Wyrzykowski
Scenariusz: Paweł Chmielewski
Upadek zaborców
Na początku XX w., w wyniku porozumień polityczno-militarnych zawartych pomiędzy mocarstwami Europy, zaborcy Polski po raz pierwszy od ponad 100 lat znaleźli się we wrogich sobie obozach. Ponieważ działania wojenne miały się toczyć na ziemiach zamieszkanych przez Polaków, chcieli zdobyć przychylność społeczeństwa polskiego dla siebie i swoich armii. Żadne z mocarstw nie zamierzało składać wiążących deklaracji o odbudowie państwowości polskiej – nie leżało to w ich interesie – ale w odezwach apelowano do Polaków o opowiedzenie się po jednej lub drugiej stronie. Ani Niemcy, ani Rosjanie nie byli jednak zainteresowani powołaniem u swego boku polskich formacji wojskowych. Inaczej wyglądała sytuacja na ziemiach zaboru austriackiego.
Rysunki: Artur Chochowski
Scenariusz: Robert Zaręba
Pierwsza lekcja
I wojna światowa na ziemiach polskich rozpoczęła się od wejścia sił niemieckich i austro-węgierskich w granice rosyjskiego zaboru. Oddziały państw centralnych szybko wyparły Rosjan z zachodnich rubieży Królestwa Polskiego oraz z części Lubelszczyzny, ale ich postępy zostały zahamowane atakami wojsk rosyjskich w Prusach Wschodnich i Galicji. W Prusach pod koniec sierpnia 1914 r., w bitwie pod Tannenbergiem, Niemcy zadali Rosjanom potężną klęskę, jednak w Galicji to Rosjanie byli górą, zajmując Lwów, podchodząc pod Przemyśl (wrzesień) i osiągając linię Karpat (grudzień). Rok 1914 zakończył się wielką bitwą pod Łodzią (listopad), po której front na terenie Królestwa Polskiego ustabilizował się.
Rysunki: Zbigniew Kasprzak
Scenariusz: Tomasz Kołodziejczak
Jeszcze raz w Polsce
W gabinecie Korzeniowskiego wisiał „kolorowy drzeworyt Jastrzębowskiego wyobrażający Marszałka Piłsudskiego na koniu”. Gdyby doszło do spotkania tych dwóch osobistości, to jakie mieliby wspólne tematy? Po pierwsze, powstanie styczniowe – obaj z niego wyrośli, ale dla Korzeniowskiego – to uraz i klęska, dla Piłsudskiego, młodszego o 10 lat – legenda i pobudka do czynu. Po drugie, teza Korzeniowskiego – o najlepszym dla Polaków wyniku wojny: „gdyby Rosja została pobita przez Niemcy, a Niemcy przez Anglię i Francję”. Po trzecie, obowiązek i honor w sytuacjach krytycznych – nawet za cenę życia.
Rysunki: Tomasz Niewiadomski
Scenariusz: Maciej Parowski
Szczypiorniak
Rok 1917 uznawany jest za datę narodzin nowoczesnej piłki ręcznej. Wówczas, w październiku, Niemiec Max Heiser ogłosił w Berlinie zbiór przepisów dotyczących tej gry w wersji dla kobiet. Oficjalny regulamin powstał w 1923 r., a już w 1936 r. nowa dyscyplina sportowa zadebiutowała na olimpiadzie w Berlinie. W Polsce piłka ręczna nazywana bywa często „szczypiorniakiem”.
Rysunki: Berenika Kołomycka
Scenariusz: Paweł Niewiadomy
Rzeczpospolita zakopiańska
W obliczu upadających potęg zaborczych i jasnych deklaracji ententy na temat konieczności powstania wolnej i zjednoczonej Polski, Polacy w różnych częściach zaboru austriackiego przystąpili do tworzenia struktur przyszłego państwa. Jednym z ośrodków, gdzie szybko przystąpiono do działania, było leżące na uboczu wielkiej polityki Zakopane. Ten podhalański kurort już na przełomie XIX i XX w. stał się jednym z ważniejszych ośrodków życia kulturalnego Polaków oraz miejscem wypoczynku i pracy wielu polskich artystów i intelektualistów. Jednym z nich był Stefan Żeromski.
Rysunki: Przemysław Kłosin
Scenariusz: Grzegorz Niewiadomy, Paweł Niewiadomy
Listopadowe dni
W Niemczech wybuchła rewolucja, cesarz Wilhelm II abdykował, a władzę przejęli socjaldemokraci. W tej sytuacji większym zagrożeniem dla niemieckich generałów było widmo buntów i rewolty w stacjonujących w Polsce pułkach. Jedyną osobą, która mogła opanować sytuację i nie wykorzystać tych okoliczności przeciw Niemcom, był Piłsudski. 9 listopada wieczorem brygadier w towarzystwie pułkownika Kazimierza Sosnkowskiego wsiadł do specjalnie podstawionego, jednowagonowego pociągu do Warszawy. Wyruszał w najważniejszą podróż życia.
Rysunki: Jacek Michalski
Scenariusz: Maciej Jasiński
Pociecha duchowa
Narastające od końca XIX w. w Galicji konflikty między ludnością polską a ukraińską (ruską) pod koniec I wojny światowej przybrały na sile. Sytuację zaogniło utworzenie w styczniu 1918 r. Ukraińskiej Republiki Ludowej, co Niemcy i Austro- Węgry uznały traktatem w Brześciu Litewskim. Wobec rozpadu monarchii habsburskiej, zarówno Polacy, jak i Ukraińcy szykowali się do przejęcia kontroli nad kolejnymi terenami, w tym nad miastami Galicji Wschodniej, m.in. Lwowem. Władze austriackie, sympatyzujące z Ukraińcami, zdecydowały się im pomóc w opanowaniu miasta. Tymczasem 28 października w Krakowie powstała Polska Komisja Likwidacyjna, która postawiła sobie zadanie utworzenia na terenie Galicji polskiej administracji.
Rysunki: Aleksandra Spanowicz
Scenariusz: Grzegorz Janusz
Niespokojna podróż mistrza
W 1916 r. powstał w Poznaniu nielegalny Komitet Międzypartyjny, nazywany również Centralnym Komitetem Obywatelskim. Dominowali w nim narodowi demokraci, wśród których dużym szacunkiem cieszył się poseł Koła Polskiego w parlamencie niemieckim Wojciech Korfanty. W 1917 r. Komitet podjął potajemną współpracę z działającym w Lozannie Komitetem Narodowym Polskim Romana Dmowskiego. Wielkopolanie chłodno bowiem przyjęli akt 5 listopada, ponieważ wykluczał on możliwość przyłączenia Wielkopolski i Pomorza do mającego powstać państwa polskiego.
Rysunki: Krzysztof Budziejewski
Scenariusz: Witold Tkaczyk
Głos kobiet
Pierwszym krajem, który przyznał wszystkim kobietom powszechne prawo wyborcze, była Nowa Zelandia (1893). Jej tropem poszła wkrótce Australia (1902). Jako pierwsze w Europie prawa wyborcze otrzymały Finki (1906). Wielkie Księstwo Finlandii wchodziło wówczas w skład Cesarstwa Rosyjskiego, ale cieszyło się znaczną autonomią, przejawiającą się m.in. prawem do własnego, demokratycznie wybranego parlamentu. Proces emancypacji kobiet gwałtownie przyspieszył w czasie I wojny światowej. Podczas gdy miliony mężczyzn walczyło na frontach, ich miejsce w administracji, w fabrykach, w kopalniach, w policji i na kolei zajęły kobiety. Ich wkład w gospodarkę wojenną okazał się bezcenny, co doceniono właściwie we wszystkich krajach biorących udział w wojnie. „Wojna obecna zrównała kobietę i mężczyznę” głosiła w wielu krajach ówczesna prasa. Przejawiło się to przyznaniem kobietom praw politycznych po zakończeniu wojny. Także w rodzącej się Polsce problem praw wyborczych kobiet musiał zostać rozwiązany.
Rysunki: Katarzyna Babis
Scenariusz: Katarzyna Babis
Gra o granice
Wielka wojna zakończyła się 11 listopada 1918 r. podpisaniem w lasku Compiègne pod Paryżem zawieszenia broni między Niemcami a państwami ententy. W styczniu 1919 r. w Paryżu rozpoczęła się konferencja pokojowa, na której miano zadecydować o kształcie i losach powojennego świata. Wzięli w niej udział przedstawiciele 27 państw sprzymierzonych i stowarzyszonych. Decydujący głos w czasie obrad należał do prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa Woodrowa Wilsona, premiera Wielkiej Brytanii Davida Lloyda George’a oraz premiera Francji Georges’a Clemenceau.
Rysunki: Andrzej Łaski
Scenariusz: Grzegorz Janusz
W ostatniej chwili
Wiosną 1920 r., kiedy Polska zmagała się z prącą na zachód ofensywą Tuchaczewskiego, na Węgrzech patrzono na to z narastającym niepokojem. Obawiano się, że Węgry mogą być kolejnym celem bolszewików. Państwo było jednak tak osłabione postanowieniami traktatu w Trianon, że węgierski sztab jasno informował, iż wojsko nie powstrzyma bolszewickiej inwazji. W tej sytuacji zdecydowano się każdym sposobem wesprzeć walczących Polaków, bowiem ich zwycięstwo odsuwało groźbę ataku bolszewickiego na Węgry. Wysłaniu oddziałów węgierskich na polski front sprzeciwiła się jednak wroga Polsce i Węgrom Czechosłowacja. Należało więc szukać innego sposobu. Już w maju 1920 r. węgierski minister obrony nakazał w trybie pilnym oddanie wojsku polskiemu wszystkich węgierskich zapasów amunicji, a w czerwcu rząd w Budapeszcie podpisał umowę z firmą Manfred Weiss na dostawę m.in. 38 milionów nabojów karabinowych. Amunicję te trzeba było jak najszybciej dostarczyć Polakom.
Rysunki: Andrzej O. Nowakowski
Scenariusz: Maciej Jasiński
Pod Radzymin i z powrotem
Zakończenie działań wojennych na Zachodzie oraz wybuch rewolucji wewnątrz cesarstwa niemieckiego sprawiły, że armia niemiecka, która kontrolowała dotąd wielkie tereny Białorusi i Ukrainy, rozpoczęła odwrót z zajmowanych obszarów. Jej miejsce zaczęła zagarniać posuwająca się ku zachodowi Armia Czerwona, bowiem władze bolszewickie uznały, że nie obowiązują już warunki traktatu z Brześcia (marzec 1918). Wkraczającym bolszewikom opór stawiły polskie oddziały samoobrony wileńskiej.
Rysunki: Bogusław Polch
Scenariusz: Maciej Parowski
Tusz: Wojciech Bem
Góra świętej Anny
Śląsk od wieków był regionem, na którym ludność polska i niemiecka mieszkała obok siebie, a ich kultura i język przenikały się. Pod koniec XIX w. harmonia ta została zburzona i pojawiły się coraz silniejsze antagonizmy. Po zakończeniu I wojny światowej przybrały one na sile, zwłaszcza że Polacy domagali się przyłączenia tzw. Górnego Śląska do rodzącego się państwa polskiego. Na konferencji pokojowej w Paryżu polska delegacja twierdziła, że większość Ślązaków to Polacy, a Górny Śląsk z rozwiniętym przemysłem będzie ważnym wzmocnieniem dla polskiej gospodarki. Niemcy nie godzili się na takie rozwiązanie, zwłaszcza że Śląsk nie był terenem zdobytym przez nich w drodze zaborów.
Rysunki: Jacek Przybylski
Scenariusz: Daniel Gizicki
Ostatni skok
W 1914 r. na terenach zaboru rosyjskiego posługiwano się rublem – walutą stabilną i silną. Niecałe 2 ruble miały równowartość 1 dolara. Robotnik zarabiał dziennie 140 kopiejek, czyli 1,4 rubla, co wystarczało na godne życie w sytuacji, gdy bochenek półkilogramowego chleba kosztował 4 kopiejki. Na ziemiach niemieckich funkcjonowała marka niemiecka, a prawie 4 marki miały równowartość 1 dolara. Robotnik mógł dziennie zarobić do 3 marek. Jeśli wówczas wygodny pokój w hotelu w Poznaniu kosztował ok. 2,5 marki za noc, to był to godziwy zarobek. Najsłabszą walutą dysponowały Austro-Węgry. Aby kupić 1 dolara, potrzebne było 5 koron. Oznaczało to, iż robotnik w Galicji w ciągu tygodnia mógł sobie pozwolić na zakup maksymalnie 4 dolarów – o ile oczywiście ich potrzebował. Zapewne wolał kupić mięso na obiad – za tygodniówkę mógł sobie pozwolić na ponad 12 kg wołowiny. Wojna w oczywisty sposób wpłynęła na stabilność walut. Wartość pieniądza zmalała, a ceny poszły w górę.
Rysunki: Paweł Zych
Scenariusz: Bartosz Sztybor
Źródło: WSiP

















