Po udanym zbiorze opowiadań Słupnik Jakub Bielawski szykuje się do wydania debiutanckiej powieść Ćma, która raz jeszcze odkryje przed nami mroczną stronę Dolnego Śląska.
Początek roku, gdy spora część społeczeństwa nie otrząsnęła się jeszcze z lekkiego zamroczenia związanego z noworocznym stanem uniesienia, przyniósł prawdziwą bombę dla fanów krajowej literatury spod znaku grozy i szeroko rozumianej weird fiction. Owym materiałem zapalnym był zbiór opowiadań Słupnik, autorstwa praktycznie wówczas nieznanego Jakuba Bielawskiego. Oryginalne i świeże pomysły oraz niesamowity klimat rodem z dzieł Lovecrafta urzekły zarówno czytelników jak i recenzentów, którzy jednogłośnie zawołali – chcemy więcej!
Szczęśliwie ów krzyk rozpaczy dotarł do lekko zaskoczonego autora, który wespół z wydawnictwem Vesper, zintensyfikował prace nad swoją debiutancką powieścią Ćma. My tradycyjnie na zachętę poniżej serwujemy krótki zarys fabuły tytułowej kontry Bielawskiego.
Dolnośląska prowincja w pierwszych latach XXI wieku. Poniemieckie miasteczka więdną w posępnym cieniu Gór Sowich. Tutaj ludzie umierają na życie. Może to coś w wodzie, albo w powietrzu? Dawnych mieszkańców tych okolic wyrwano z korzeniami, a trzecie pokolenie polskich przesiedleńców wciąż niepewnie bada niegościnny grunt. Bardziej przypominają w tym chwasty niż ludzi. Najmłodsze z latorośli muszą się jednak zmierzyć z trudną i straszną historią regionu. W miejscu, gdzie ludzie odwracają wzrok od zachodzącego słońca, przyjdzie im spojrzeć w puste oczy ciemności. Jakie sny będą śnić, kiedy miast kołysanki usłyszą tylko cichy szelest łuskowatych skrzydeł tysięcy ciem?
Według wstępnych zapowiedzi i obiecanek Ćmę dostaniemy jeszcze w maju. A jakby kto pytał, to w drodze jest także kolejna powieść Jakuba zatytułowana Dumka. Polecamy i czekamy z niecierpliwością.
Źródło: Wydawnictwo Vesper | Jakub Bielawski

















