Za sprawą pierwszego teasera netfliksowy Wiedźmin zaczyna nabierać kształtów. Rodzi się tylko pytanie, czy produkcja usatysfakcjonuje fanów książkowego oryginału oraz gier stworzonych przez CD Projekt?
Fanów Wiedźmina z pewnością zelektryzowała piątkowa premiera pierwszego teasera wyczekiwanej, serialowej adaptacji prozy AS-a. W krótkim, bo niespełna dwuminutowym filmiku, możemy podziwiać głównych bohaterów produkcji, w tym Henry’ego Cavilla (serial Dynastia Tudorów, Człowiek ze stali, Kryptonim U.N.C.L.E.) w roli wiedźmina Geralta. Oczywiście teaser w weekend został poddany szczegółowej analizie przez licznych znawców tematyki wiedźmińskiej. W sieci, jak grzyby po deszcze, pojawiają się także kolejne teorie fanów odnośnie scenariusza i wydarzeń, które zobaczymy w sezonie pierwszym. Nas jednak nurtuje pytanie, czy międzynarodowa ekipa odpowiedzialna za produkcję, będzie w stanie oddać słowiańskiego ducha Wiedźmina? Cóż, wszystko wskazuje na to, że odpowiedź dostaniemy w tym roku. A tych, którzy jeszcze nie widzieli Henry’ego Cavilla w wiedźmińskim rynsztunku zapraszamy na wspomniany teaser.
Twórcą i współscenarzystką serialu jest Lauren Schmidt (Marvel’s Daredevil, Marvel’s The Defenders, Umbrella Academy), a za reżyserię poszczególnych odcinków odpowiadają Alik Sakharov (House of Cards, Gra o tron), Alex Garcia Lopez (Marvel’s Luke Cage, Utopia) i Charlotte Brändström (Outlander, Counterpart, Disparue). W obsadzie, obok Henry’ego Cavilla, występują m.in. Freya Allan, Anya Chalotra (serial A.B.C.), Joey Batey (serial Templariusze), Adam Levy (Gladiator), Anna Shaffer (seria Harry Potter), Björn Haraldsson (serial W pułapce), Jodhi May (serial Emma, Ostatni Mohikanin) i MyAnna Buring (seriale Ripper Street: Tajemnica Kuby Rozpruwacza, Skazani na banicję). Według zapowiedzi ośmioodcinkowy sezon 1. Wiedźmina zadebiutuje w serwisie Netflix jeszcze w tym roku. Trzymamy kciuki i czekamy z niecierpliwością na kolejne informacje.
Źródło: Netflix


















