Bez wątpienia Dwayne Johnson jest na fali. Każdy jego nowy film z miejsca staje się przebojem i wiele wskazuje na to, że tak też będzie w przypadku Drapacza chmur.
Zacznijmy jednak od małego powrotu do przeszłości i filmu Szklana pułapka (Die Hard), który zadebiutował 15 lipca 1988 roku. Największym atutem tej wiekowej już produkcji był doskonały montaż i dźwięk, trzymający w napięciu scenariusz oraz Bruce Willis w szczytowej formie. Dzięki tym doskonale współgrającym elementom obraz na stałe wszedł do kanonu kina akcji i doczekał się też licznych naśladowców. Jednak jak do tej pory nic nie było w stanie dorównać oryginałowi.
Być może sztuki tej dokona Rawson Marshall Thurber (Millerowie, Agent i pól), który w swojej najnowszej produkcji – Drapacz chmur – sięga po sprawdzony schemat sprzed lat (tu idealnie pasowałby tytuł Szklana pułapka). Patrząc na zwiastun możemy być pewni, że w filmie nie zabraknie doskonałych efektów specjalnych, czy widowiskowych i mrożących krew w żyłach scen. Dodatkowym magnesem, który przyciągnie widzów do kin, będzie bez wątpienia odtwórca głównej roli – Dwayn Johnson. W filmie Skyscraper aktor wcieli się w Willa Forda, weterana wojennego i byłego szefa jednostki FBI do odbijania zakładników, który obecnie specjalizuje się w ochronie wieżowców.
Największy, najwyższy i najbezpieczniejszy budynek świata staje w ogniu. Will, odpowiedzialny za ochronę wieżowca, zostaje obciążony odpowiedzialnością za to wydarzenie. Starając się odkryć prawdę, musi także ocalić swoją rodzinę, która wciąż przebywa w budynku.
Reżyserem a zarazem scenarzystą Drapacza chmur jest wspomniany wcześniej Rawson Marshall Thurber. W obsadzie filmu, obok Dwayne’a Johnsona, występują także Neve Campbell, Chin Han, Roland Møller, Pablo Schreiber, Byron Mann, Hannah Quinlivan oraz Noah Taylor. Polska premiera widowiska wyznaczona jest na 13 lipca.
Źródło: United International Pictures


















