W lutym na ekranach polskich kin zobaczymy prawdziwą historię Wonder Woman, która może okazać się lekkim zaskoczeniem dla części z fanów tej pierwszej kobiecej postaci superbohatera.
Jeśli za plecami każdego wybitnego mężczyzny zawsze stoi kobieta, to psycholog Uniwersytetu Harvarda, dr William Moulton Marston (Luke Evans), był prawdziwym szczęściarzem. Za jego plecami stały dwie wyjątkowe kobiety: żona Elizabeth Marston (Rebecca Hall) i ich wspólna kochanka – Olive Byrne (Bella Heathcote). Nie tylko pomogły mu udoskonalić detektor kłamstw, nad którym pracował, ale miały także swój wkład w zaawansowanych badaniach nad ludzką psychiką. Te z kolei zainspirowały go do stworzenia pierwszej kobiecej postaci superbohatera – Wonder Woman. Dziś ikony, wtedy łamiącej bariery, kontrowersyjnej, cenzurowanej heroiny, którą od ośmiu dekad podziwiają fani na całym świecie. Zwiastun produkcji znajdziecie poniżej.
Według scenarzystki i reżyserki filmu, Angeli Robinson, życie Marstona to historia trojga niezwykłych buntowników, którzy mieli odwagę nie tylko kochać się nawzajem, ale także stworzyć niekonwencjonalną rodzinę. Wynikiem tych doświadczeń jest stworzenie Wonder Woman, jednej z największych ikon feminizmu wszech czasów. Ale za odwagę wszyscy troje musieli zapłacić niemałą cenę…
Reżyserką i scenarzystką filmu jest Angela Robinson a w głównych rolach występują Luke Evans (Piękna i Bestia, trylogia Hobbit), Bella Heathcote (Mroczne cienie, Duma i uprzedzenie, i zombie) i Rebecca Hall (Szepty, Transcendencja). Profesor Marston i Wonder Women w polskich kinach zadebiutuje 23 lutego.
Źródło: United International Pictures | Marston.movie


















