Seria Uncharted to bez dwóch zdań jedna z najlepszych marek dostępnych na platformie PlayStation. Nie dziwi więc fakt, że o filmowej adaptacji mówi się już od dłuższego czasu.
Dla twórców gier z serii Uncharted (oraz Tomb Raider) niewątpliwą inspiracją był dr Henry Walton Jones Jr (w skrócie Indy) – archeolog, łowca przygód a przede wszystkim jeden z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów Kina Nowej Przygodny. Historia Indiany Jonesa doczekała się czterech filmów (w głównej roli niezapomniany Harrison Ford), serialu, komiksów i opowiadań, kilku gier oraz rzeszy fanów na całym świecie.
Nathan Drake o takiej popularności może tylko pomarzyć. Na chwilę obecną fanów serii Uncharted znajdziemy przede wszystkim wśród graczy, a i to ograniczonych do właścicieli platformy Sony. Ten stan rzeczy miał zmienić film kinowy. Niestety jak do tej pory projekt napotykał same problemy. Pierwotnie za kamerą Uncharted miał stanąć David O. Russel. Kolejnymi kandydatami byli Neil Burger i Seth Gordon. Aktualnie funkcję tę sprawuje Shawn Adam Levy (m.in. Giganci ze stali oraz serial Stanger Things). Za scenariusz odpowiada natomiast Joe Carnahan. I to za sprawą tego ostatniego pana, a dokładnie jego profilu w serwisie Instagram, wiemy że filmowy scenariusz jest już gotowy.

Czy będzie równie dobry jak te pisane przez studio Naughty Dog? O tym przekonamy się najwcześniej w 2018 roku. Tymczasem nie pozostaje nic innego jak tylko trzymać kciuki i mieć nadzieję, że Nathan nie pójdzie w ślady Assassin's Creed.
Źródło: Instagram, internet

















