Ostatni film Juliusza Machulskiego (Ambassada) raczej widzów nie oczarował. Miejmy nadzieję, że najnowsza produkcja, Volta, pozwoli na pełną rehabilitację dawnego mistrza polskich komedii.
4 lata, tyle czekaliśmy na nowy obraz Juliusza Machulskiego. Według udostępnionych informacji Volta ma być zgrabnym połączeniem wątku sensacyjno-kryminalnego z elementami komediowymi, czyli ulubionych gatunków filmowych reżysera. Poniżej krótka zapowiedź Volty.
Bruno Volta to prawdziwy mistrz w rozwiązywaniu zagadek, który na dodatek zna się na ludziach. Pewnego dnia jego zmysł kombinowania i zarabiania zostaje postawiony w stan pełnej gotowości. Agnieszka, partnerka Volty, w niecodziennych okolicznościach poznaje dziewczynę o imieniu Wiki. Nowa znajoma znajduje w ścianie starej kamienicy tajemniczy i niezwykle drogocenny przedmiot. Volta nie może przepuścić wartej miliony okazji. Wspólnie z ochroniarzem Dychą postanawiają wejść w posiadanie niezwykłej rzeczy. Nie będzie to jednak łatwe, bo niewinnie wyglądająca Wiki to w istocie niezwykle groźny rywal.
Zwiastun ładny i zgrabny, jest akcja, są gagi, sporo znanych twarzy tylko po co aż tyle chodnikowej łaciny? Nas, delikatnie pisząc, razi, acz to kwestia gustu… i chyba oczekiwań współczesnego widza – nie obrażając nikogo.
Reżyserem i scenarzystą Volty jest oczywiście Juliusz Machulski. Na ekranie zobaczymy plejadę gwiazd, w tym Olgę Bołądź, Aleksandrę Domańską, Katarzynę Herman, Andrzeja Zielińskiego, Jacka Braciaka, Michała Żurawskiego, Tomasza Kota, a także Cezarego Pazurę i Roberta Więckiewicza. Premiera filmu 7 lipca bieżącego roku.
Źródło: Kino Świat


















