Nie uciekniesz przed tym, czego nie widać – to motto przewodnie Niewidzialnego człowieka, nowego thrillera wytwórni Blumhouse, który w kinach zobaczymy już w marcu.
To może być dobre – mowa o najnowszej produkcji wytwórni Blumhouse (Pierwsza noc oczyszczenia, Śmierć nadejdzie dziś), dobrze znanej przede wszystkim fanom grozy. Co ciekawe film Niewidzialny człowiek, bo o nim mowa, to współczesna wariacja w temacie klasycznej powieści H. G. Wellsa o tym samym tytule. A jeśli jeszcze wam mało to dodajmy, że w głównej roli zobaczymy laureatkę nagrody Emmy Elisabeth Moss (serial Opowieść podręcznej, To my).
Uwikłana w toksyczną, pełną przemocy relację z bogatym i znakomitym naukowcem, Cecilia Kass (Moss) ucieka od swego męża nocą, by ukryć się w domu siostry (Harriert Dyer) oraz ich wspólnego przyjaciela z młodości (Aldis Hodge). Kiedy jej mąż (Oliver Jakcson-Cohen) popełnia samobójstwo, zostawiając jej fortunę, Cecilia zaczyna się obawiać, że jego śmierć jest oszustwem.
Tymczasem seria niewytłumaczalnych przypadków, które dzieją się wokół kobiety, zaczyna być śmiertelnie niebezpieczna, zagrażając życiu tych, których kocha. Ale jak udowodnić coś, czego udowodnić się nie da? Cecilia, na granicy obłędu, czuje, że prześladuje ją niewidzialny człowiek.
Reżyserem i scenarzystą filmu jest Leigh Whannell (Ulepszenie, Naznaczony: Rozdział 3), a w obsadzie, obok Moss, występują także Aldis Hodge (Straight Outta Compton, Ukryte działania), Storm Reid (Euforia, Pułapka czasu), Harriet Dyer (serial The InBetween) czy Oliver Jackson-Cohen (seriale Nawiedzony dom na wzgórzu, Świat bez końca). Kończąc warto jeszcze ostrzec, że Niewidzialny człowiek w polskich kinach zacznie siać grozę już 6 marca bieżącego roku.
Źródło: United International Pictures

















