W przyszłym tygodniu na ekranach kin zadebiutuje kolejna polska komedia – Juliusz, która według zapowiedzi ma być swoista petardą niepoprawnego humoru.
Pamiętacie obraz Mocna kawa wcale nie jest taka zła? Jeśli tak i są to miłe wspomnienia, to może warto wybrać się do kina na Juliusza – pełnometrażowy debiut reżysera Aleksandra Pietrzaka? Tym bardziej, że filmie zobaczymy całą plejadę ciekawych postaci – poczynając od najlepszych polskich stand-uperów - Abelarda Gizy, Kacpra Rucińskiego oraz Rafała Paczesia, a kończąc na tuzach polskiego kina - Jerzym Skolimowskim, Andrzeju Chyrze czy Macieju Stuhrze. A jeśli nazwiska was nie przekonały, to może to zrobi zwiastun produkcji.
Tytułowym bohaterem jest uporządkowany nauczyciel plastyki (Wojciech Mecwaldowski), którego głównym problemem w życiu jest ojciec (Jan Peszek) – nieustająco imprezujący artysta-malarz. Kiedy senior przeżyje drugi zawał serca, a mimo to odmówi zmiany stylu życia, Juliusz będzie musiał znaleźć sposób na to, by wpłynąć na jego zachowanie. Lekarstwem na bolączki bohatera wydawać się będzie przypadkowo poznana, beztroska lekarz weterynarii – Dorota (Anna Smołowik). Okaże się jednak, że prawdziwe problemy dopiero nadchodzą…
Za scenariusz Juliusza odpowiadają Abelard Giza, Kacper Ruciński, Łukasz Światowiec i Michał Chaciński. W tytułowej roli zobaczymy Wojciecha Mecwaldowskiego (Dziewczyna z szafy, Usta Usta), któremu na ekranie, obok wspomnianych powyżej gwiazd, towarzyszyć będą m.in. Jan Peszek (Pręgi, Ubu król), Anna Smołowik (Podatek od miłości, Blondynka), Rafał Rutkowski (Planeta Singli, Ciało) oraz Krzysztof Materna. Premiera filmu odbędzie się 14 września. Polecamy.

Źródło: Kino Świat


















