Witajcie w Marwen to poruszającą, oparta na prawdziwej historii opowieść o skrzywdzonym człowieku, który walczy o powrót do rzeczywistości, odkrywając terapeutyczną moc sztuki.
Podobno Robert Zemeckis nie kręci złych filmów. Jeśli trzymać się tej tezy, to mamy duże szanse na to, że Witajcie w Marwen może powtórzyć sukces jeśli nie Forresta Gumpa (IMDb: 8,8/10), to przynajmniej Cast Away: Poza światem (IMDb: 7,8/10) czy choćby Powrotu do przeszłości (IMDb: 8,5/10). Za taką opcją przemawia także fakt, że scenariusz do filmu, który opowiada poruszającą historię o nieszczęściu i próbie wyjścia z mroku, napisało samo życie.
Co ciekawe źródłem inspiracji dla Zemeckisa był film dokumentalny Marwencole (IMDb: 7,6/10) w reżyserii Jeffa Malmberga (zwiastun poniżej), którego główny bohater - artysta i fotograf Mark Hogancamp, po ciężkim, niemal śmiertelnym pobiciu traci częściowo pamięć. W ramach terapii buduje na podwórku miniaturę belgijskiego miasteczka z okresu drugiej wojny światowej, które zaludnia lalkami przedstawiającymi m.in. jego przyjaciół oraz brutalnych napastników, sprawców pobicia. Jeśli temat was zainteresował, to zapraszamy na stronę projektu Marwencole.
W filmie Zemeckisa zobaczymy m.in. nominowanego do Oscara Steve’a Carella (Big Short, Biuro), Leslie Mann (Zamiana ciał, Inna kobieta), Merritt Wever (Godless, Birdman), Elizę González (serial Od zmierzchu do świtu, Baby Driver), Gwendolyn Christie (serial Gra o tron, Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy), Janelle Monáe (Moonlight, Ukryte działania) oraz Dianę Kruger (Bękarty wojny, W ułamku sekundy) i Neila Jacksona (Jeździec bez głowy, Zwierzęta nocy). Niestety według zapowiedzi Witajcie w Marwen zobaczymy w kinach dopiero 11 stycznia 2019 roku. Cóż, nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i wytrwale czekać.
Źródło: United International Pictures | IMDb.com | Marwencol.com

















