Człowiek, który zabił Don Kichota - projekt marzenie reżysera Terry’ego Gilliama, współtwórcy Latającego cyrku Monty Pythona, który na długo przed swoją premierą stał się legendą - wreszcie trafia na ekrany kin.
Dwadzieścia pięć lat nieustannych zmagań z przeciwnościami losu i filmowymi wiatrakami. Jednak Terry Gilliam (Monty Python i Święty Graal, Brazil, 12 małp, Fisher King) okazał się być nie tylko szalonym wizjonerem, ale i człowiekiem wielkiego uporu. Pod koniec 2017 padł ostatni klaps na planie Człowieka, który zabił Don Kichota - nieopowiedzianej dotąd alternatywnej wersji historii błędnego rycerza, która wreszcie trafia na ekrany kin. Według zapowiedzi film klimatem i duchem nawiązuje do najbardziej zwariowanych i zupełnie nieprzewidywalnych komedii Latającego cyrku Monty Pythona, co poniekąd potwierdza zwiastun produkcji, który znajdziecie poniżej.
Znudzony reżyser reklam (Adam Driver) zostaje wysłany na plan filmowy do Hiszpanii. Na skutek zaskakującego zbiegu wydarzeń trafia do małej wioski, gdzie jeden z mieszkańców (Jonathan Pryce) żyje w przekonaniu, że jest… Don Kichotem. Obu bohaterów połączy wkrótce seria zwariowanych przygód, które jednemu z nich pozwolą przewartościować swoje życie, a drugiemu zrealizować pozornie nierealne marzenia.
Warto dodać, że w pracach nad projektem udział brali m.in. Johnny Depp (seria Piraci z Karaibów, Edward Nożycoręki), Ewan McGregor (seria Gwiezdne wojny, Trainspotting I i II), Jack O’Connell (Godless, Niezłomny), Robert Duvall (Czas Apokalipsy, Ojciec chrzestny) czy Michael Palin (Żywot Briana, Rybka zwana Wandą). Jednak w finalnej obsadzie filmu wystąpili Adam Driver (Paterson, Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy), Olga Kurylenko (007 Quantum of Solace), Jonathan Pryce (Nieustraszeni bracia Grimm, serial Gra o tron) oraz Stellan Skarsgård (Nimfomanka, Dziewczyna z tatuażem). Polska premiera tej wyczekanej produkcji odbędzie się 10 sierpnia. Mamy nadzieję, że warto było czekać.
Źródło: Gutek Film

















